Witajcie! Po dłuższej chwili udało mi się w końcu zbudować swój malutki kegomacik.
Maszynka prosta, bo "kolumna desmrodyzacyjna" ma tylko 35cm, a przez to poręczna i kompaktowa. "Kolumienka" na górze ma sondę termometru elektronicznego, wypełniona jest drobno tkaną siatka miedzianą.
Dalej mamy odstojnik z gustownym kranikiem (kranik wygrzebany z garażu dziadka, odczyszczony i przebimbrowany) i chłodniczkę szklaną (chyba Bio-Win). Kranik jest wykręcany, bo do odstojnika przykleiłem Poxiliną pasującą nakrętkę.
Kega grzeję na butli turystycznej z podwójnym palnikiem, może nie szczyt techniki ale do moich celów wystarcza. Na razie "przepędziłem" tylko wodę, żeby sprawdzić działanie, jednak zacierek już się robi i mam nadzieję, że wkrótce z chłodnicy wyleci coś ciekawszego...
Teraz podziękowania: dla Mimy za rurki i pomoc merytoryczną w sprawie odkręcenia fittingu, dla Winiarka, Calyxa i Kucyka za pomoc w temacie o aparaturze, oraz dla Pana Spawacza, który jak tylko zobaczył rysunek, od razu zorientował się co spawa i pokazał własną aparaturę:)
______________________________________________________________________ Zwykle jest tak, że im bardziej wóda śmierdzi drożdżami, pogonami i syfem, tym bardziej producent zasłania się "tradycją" albo "dziadkiem bimbrownikiem"...
Witam . Kolego Zygmunt na fotkach widać dwie rurki wchodzące do odstojnika . Rozumiem, że górna doprowadza pary , a dolna odprowadza flegmę na wypełnienie . Bo , tak mi się zdaje, że efekt deflegmacji na tym odstojniku jest raczej słaby a podczas destylacji i nagrzewania odstojnika jeszcze bardziej spada. Gdybyś owinął odstojnik rurką miedzianą i puścił przez nią wodę , mógłbyś w choć małym stopniu uzyskać kontrolę nad refluksem , a co za tym idzie zwiększenie mocy i czystości destylatu. P.S A może dolna rurka utrzymuje odstojnik i nie pełni żadnej roli w procesie destylacji
Prawidłowa jest odpowiedź druga- to tylko wspornik. W sumie nie był potrzebny bo całośc była dośc mocna, ale zawsze lepiej mieć, a nóż kiedyś sie przyda Kolumna będzie jeszcze dzisiaj ocieplona, odstojnik też.
______________________________________________________________________ Zwykle jest tak, że im bardziej wóda śmierdzi drożdżami, pogonami i syfem, tym bardziej producent zasłania się "tradycją" albo "dziadkiem bimbrownikiem"...
Aparatura sprawowała się świetnie, zagrzanie ~5l wody zabrało 0,5h, zastanawiam się nad ociepleniem kega. Muszę tez dorobić jakąś drewnianą rączkę na kranik, bo się drań nagrzewa niepomiernie.
______________________________________________________________________ Zwykle jest tak, że im bardziej wóda śmierdzi drożdżami, pogonami i syfem, tym bardziej producent zasłania się "tradycją" albo "dziadkiem bimbrownikiem"...
...oraz dla Pana Spawacza, który jak tylko zobaczył rysunek, od razu zorientował się co spawa i pokazał własną aparaturę:)
Jest to jedna z piękniejszych, ludzkich, romantycznych wypowiedzi jakie czytałem na wielu forach a właściwie najpiękniejsza. Pan Spawacz (by wymaga wielkich liter) zobaczył, zorientował się itp. Tu widzimy co znaczy: braterskość Pana Spawacza, braterskość autora uwagi o Panu Spawaczu oraz co najważniejsze uwaga autora skierowana na środowisko.
Wypełnienie w kolumnie, jaka by nie była zawsze coś tam doda do jakości choć w Twoim wypadku 350mm nie zrobi większej różnicy.
Ocieplenie (zaizolowanie) całości to inna sprawa, to sprawa oszczędności ciepła i czasu. W twoim wypadku widzę, że keg ma około 25l? Palnik jest raczej mały i tu izolacja ma duże znaczenie.
Sprzęt jest miły bo nie jest ciężki i jakoś tak widzę coś jakby był otoczony poprawnym 'uczuciem'.
Toż nasze hobby to czysta poezja...
Juliusz
______________________________________________________________________ Wybrana stopka jest całkowicie niecenzuralna - tylko dla wybranych.
Tak się zastanawiam, czy można kega ocieplić starym ręcznikiem? Nie mam żadnej wełny mineralnej ani filcu, a ręcznik jest całkiem gruby- zda egzamin?
Aha, planuje też zrobić zamknięty obieg wodny chłodzącej- wlew do chłodnicy grawitacyjnie, a "pod górkę" z wykorzystaniem pompy od pralki. Objętość wody chłodzącej (ok 45l- dwa zbiorniki+ pojemność węży) powinna wystarczyć do chłodzenia, w razie czego będę do wiadra dorzucał wkłady od lodówek turystycznych (przed destylacja zamrożę ok 10-15 sztuk)
______________________________________________________________________ Zwykle jest tak, że im bardziej wóda śmierdzi drożdżami, pogonami i syfem, tym bardziej producent zasłania się "tradycją" albo "dziadkiem bimbrownikiem"...
Kolumna nawet taka krótka jak Twoja może dać zupełnie przyzwoite wyniki. Pod jednym warunkiem że w jakiś sposób zapewnisz jej refluks, którego przy Twojej, niestety nie ma. Skoro pan spawacz obeznany z tematem, zagadaj co by wspawał parę rurek na szczycie przez które puścisz zimną wodę, wówczas będziesz miał i pożytek z wypełnienia.
Witam, Jako, że przerzuciłem się w zasadzie zupełnie na kolumnę sprzedaję głowicę "kegomatu"... Bez kega, sama ocieplona minikolumna z odstojnikiem i termometrem (w cenie). Jak ktoś jest chętny- proszę o PW.
SPRZEDANE!
______________________________________________________________________ Zwykle jest tak, że im bardziej wóda śmierdzi drożdżami, pogonami i syfem, tym bardziej producent zasłania się "tradycją" albo "dziadkiem bimbrownikiem"...
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości
Nie możesz rozpoczynać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz dodawać załączników