Beczułka szklana 0,75 l z 4 kieliszkamiBeczułki wykonane z grubego, dekoracyjnie oplecionego szkła. Zaopatrzone w kranik u swojej podstawy. Idealnie nadają się na prezent lub stół biesiadny.
Cena: 69,00 zł
Czasami poprzez proste błędy możemy popsuć swoją pracę. Jednym z takich błędów jest nieodpowiednie mycie fermentora, które w przyszłości może doprowadzić do zepsucia nastawu. Dotyczy to szczególnie win, cydrów i wszelkich lekkich alkoholi, które są podatne na zakażenie podczas fermentacji.
Jako że przez 10 lat pracowałem w branży zmywaków, ścierek i druciaków oraz wszelkich rzeczy służących utrzymaniu higieny w kuchni i łazience - pragnę podzielić się moją wiedzą.
Popularne zmywaki - czyli te wykonane z gąbki + włóknina (pianka poliuretanowa + część ścierająca) ogólnie są bezpieczne dla talerzy, kubków, itd. Jednakże używając ich do mycia fermentora należy zwrócić uwagę na kolor włókniny (części ścierającej), gdyż można bezpowrotnie zniszczyć myty przedmiot.
Włóknina zielona - bardzo ostra, zawiera dużo krzemionki, rysuje i drapie, niszczy plastik, zostawia rysy. Nie można jej stosować do plastiku, wanien akrylowych, stali nierdzewnej. Na pewno porysuje też naszą płytę grzewczą w kuchni.
Włóknina niebieska - bezpieczna dla teflonu, delikatna, polecana do stali nierdzewnej.
Włóknina biała - całkowicie bezkrzemowa, bezpieczna dla wszystkich powierzchni plastikowych, akrylowych, itp.
W USA każda gospodyni domowa rozumie kod kolorystyczny włókniny i jej zastosowanie, u nas to po prostu zmywaki. Stąd też przestrzegam przed używaniem ostrej zielonej włókniny do mycia naszych fermentorów, szkoda sprzętu, naszej pracy i pieniędzy.
______________________________________________________________________ Drożdże najlepszym przyjacielem człowieka.
Beczki po fermentacji najlepiej myje się "na świeżo"... łapą z mydłem. Ręka nie rysuje powierzchni i dociera wszędzie
______________________________________________________________________ Zwykle jest tak, że im bardziej wóda śmierdzi drożdżami, pogonami i syfem, tym bardziej producent zasłania się "tradycją" albo "dziadkiem bimbrownikiem"...
I ja się dołączę do części wypowiedzi Zygmunta, że absolutną podstawą utrzymania czystości plastikowych fermentorów (nie ważne czy 20, czy 200L) jest mycie ich bezpośrednio opróżnieniu. Wtedy w większości przypadków wystarcza silny strumień wody z ogrodowego węża. Natomiast wszelakie szorowania wynikające z lenistwa (odstawiło się fermentorek na trzy miesiące i coś w nim przyschło) usuwamy szczotą ze sztywnym włosiem, bądź w ostateczności, zmywakiem jakim napychamy kolumny jednak przy zachowaniu maksymalnej delikatności, gdyż każde porysowanie powierzchni nie tylko może być wspaniałym inkubatorem i siedliskiem niechcianych bakterii, ale przede wszystkim będzie miejscem osadzania się brudów które potem trzeba szorować drąc powierzchnię i tak "w kółko Macieju". Osobiście nie miałem pojęcia że kolor czyścika ma związek z zastosowanym ścierniwem, i tu pragnę podziękować Koledze ZdroweNalewki za wyjaśnienie kwestii.
______________________________________________________________________ أسامة بن لادن
______________________________________________________________________ -To co jest dobre jest dobre, nawet jak nikt tego nie robi. To co jest złe jest złe, nawet jak wszyscy to robią. Powiedział pewien Cowboy w telewizji. -Tylko bo jest nielegalne, nie jest złe. Tylko bo jest legalne, nie jest dobre. Moja córka.
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości
Nie możesz rozpoczynać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz dodawać załączników