Czy Waszym zdaniem warto nastawić zacier w beczce 120L - 150L (wypełniona w 80%) i stosować tam mieszadło? Jak na rysunku:
Załącznik:
B3color_opis.PNG
Idea jest następująca. Dajemy "dobre/mocne" drożdże z pożywką. Na początku ustawiamy termostat na 25*C, aby całość zaczęła ładnie pracować. Następnie, gdy zacier zaczyna intensywnie pracować termostat automatycznie wyłącza grzałkę. W tym momencie my włączamy mieszadło, żeby nie doszło do przegrzania i zniszczenia drożdży.
Co Wy na to?
P.S. Rurka fermentacyjna to dwie złączone puszki po piwie. U góry przytkane gazą/wacikiem/pieluchą (jak kto woli).
Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu. Zaloguj się lub Zarejestruj! aby mieć możliwość oglądania załączników.
______________________________________________________________________ Alkohol jest mostem - ale nie drogą.
Nie, to nie ma sensu. Grzałka ok- ale mieszadło to nieporozumienie. A rurkę fermentacyjną możesz zrobić dużo prościej- kawał wężyka wstawić do szklanki z wodą.
______________________________________________________________________ Zwykle jest tak, że im bardziej wóda śmierdzi drożdżami, pogonami i syfem, tym bardziej producent zasłania się "tradycją" albo "dziadkiem bimbrownikiem"...
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości
Nie możesz rozpoczynać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz dodawać załączników