Drożdże T Vodka StarT Vodka Star używany jest specjalny rodzaj drożdży, który zmniejsza ilość niepożądanych produktów fermentacji. Otrzymany alkohol jest łagodny i delikatny w smaku, bez nieprzyjemnych zapachów.
Cena: 9,20 zł
Koleżanki i koledzy, zachęcam do korzystania z aronii, jako owocu do wyrobu owocowej wódki. Jak wódkę ze śliwek nazywa się „śliwowicą”, a sam wódkę z truskawek nazwałem wedle tej zasady „truskawicą”, tak proponuję dla wódki z aronii nazwę „aronica”. Z tym, że co by było tak bardziej światowo, to czytać by ją trzeba „aronika”.
Wódeczka jest wyśmienita, a piszę to po degustacji 45% roztworu spirytusu aroniowego, który to roztwór dojrzewał zaledwie 3 tygodnie. A co będzie za kilka miesięcy? Jeśli to to się uchowa.
Na fotce widać pięciolitrowy balonik z trunkiem, który zaprawiłem dębowymi szczapkami (własnej roboty) i niewielką liczbą owoców aronii pozostałych po wyrobie nalewki aroniowej. Te owoce to był mój patent na nadanie wódce delikatnej, wrzosowej barwy. Na drugiej fotce już lepiej widać kolor trunku. Choć przy zdjęciu robionym nocą przy użyciu lampy to nie najlepiej uchwycona jest jego naturalność.
Oczywiście cały proces fermentacji, a potem destylacji (dwukrotnej, na kolumnie szklanej z wyłączonym refluksem) był typowy, jak przy innych owocówkach. No i fermentacja prowadzona była na drożdżach winnych.
Pozdrawiam Bogdan
Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu. Zaloguj się lub Zarejestruj! aby mieć możliwość oglądania załączników.
Ta reklama jest widoczna tylko dla niezalogowanych użytkowników forum. Zaloguj
Drożdże T Vodka Star T Vodka Star używany jest specjalny rodzaj drożdży, który zmniejsza ilość niepożądanych produktów fermentacji. Otrzymany alkohol jest łagodny i delikatny w smaku, bez nieprzyjemnych zapachów.
Cena: 9,20 zł
Szczegóły wyglądają tu tak samo, jak przy każdej owocówce. Owoce trzeba zmiażdżyć przed fermentacją. Proporcje na 10 l nastawu 17%: 7 kg aronii - 4,5 l wody - 2,8 kg cukru - 4 g pożywki. Cukier dodawałem na 2 razy. Fermentację na drożdżach winnych prowadziłem wedle wskazań J.Pischla w "Destylatach alkoholowych". Nastaw w zamkniętym pojemniku fermentacyjnym z rurką nie był mieszany (poza sytuacją z dodaniem drugiej partii cukru) aż do całkowitego zakończenia fermentacji. Potem przelanie wszystkiego do kociołka i destylacja. Jak już napisałem destylowałem dwukrotnie na kolumnie szklanej bez refluksu. Pierwszy raz zbierałem całość urobku, a za drugim razem oddzielałem przedgony, gon i pogony. No i potem zaprawiłem rozcieńczony urobek tak, jak to opisałem wyżej. I wszystko.
Ja swoją aroniówkę robię np. dokładnie tak jak wiśniówkę. Najpierw zasypuję aronię cukrem i czekam ok. 1 miesiąca aż dobrze puści sok. Następnie sok zlewam, pasteryzuję go (zagotowuję i gotuję na wolnym ogni ok. 15 min.) rozlewam do butelek, lub słoików z zakrętką. Pozostałe zaś po soku owoce aronii, zalewam spirytusem o mocy ok. 70%. Odstawiam na kilka tygodni. Nalewka jest wtedy półsłodka, można by rzec że nieomal półwytrawna, doskonała i wyważona w smaku. Aby była bardziej słodka (dla pań) dolewam tego pasteryzowanego soku i znowu odstawiam na kilka tygodni do końcowej maceracji.
Szczegóły wyglądają tu tak samo, jak przy każdej owocówce. Owoce trzeba zmiażdżyć przed fermentacją. Proporcje na 10 l nastawu 17%: 7 kg aronii - 4,5 l wody - 2,8 kg cukru - 4 g pożywki. Cukier dodawałem na 2 razy. Fermentację na drożdżach winnych prowadziłem wedle wskazań J.Pischla w "Destylatach alkoholowych".
Super . W następnym sezonie popełnię taki destylat (książkę mam ). W tym roku próbowałem już porzeczkowicy, jeśli to podobne do aronii to warto
______________________________________________________________________ "Cywilizacja narodziła się wraz z odkryciem fermentacji" - William Faulkner
Jeśli chodzi o aronię jako surowiec , to świetnie również wygląda ona jako nalewka osiągnięta poprzez - 100% sok, uzyskany domowym sposobem rozcieńczony spirytusem do ok 45% ( kwestia gustu) wynikiem jest ciemna nalewka która po paru dniach już nadaje się do spożycia ( oczywiście im dłużej tm lepiej , ale to oczywiste)
Smak genialny , nie czuć % natomiast cierpkość aronii w rzeczy samej , polecam.
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości
Nie możesz rozpoczynać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz dodawać załączników