Wskaźnik zawartości alkoholu z termometremGłównymi elementami miernika są: probówka, pływak z odpowiednio naniesioną skalą od 0 do 95 % objętości alkoholu oraz termometr do badania temperatury cieczy, umieszczony na stałe wewnątrz pływaka. Urządzenia te skalowane są w temperaturze 20 - 21°C.
Cena: 11,99 zł
Juliusz napisał: "Jakoś nie mam przekonania do aluminium, nawet jesli jakoś jest nazywane jako spożywcze. Dziś już w zasadzie nie używa się odkrytego aluminium do celów spożywczych. Naczynia zazwyczaj pokrywane są jakimiś teflonami itp. Aluminium jako metal jest rozposzczany przez alkohol (CH25OH - odczyn alkaliczny, grupa OH, ) i daje neurotoksyny, które w doświadzczeniach robią gąbkę ze szczurzych mózgów. Trudno jest pic taki alkohol wołając "na zdrowie!"."
Moje pytanie brzmi czy w takim razie mogę gotować zacier w garnku który jest wykonany z aluminium spożywczego? Jeżeli nie to czy moge zastąpić go garnkiem emaliowanym? I osobne pytanie,w mojej rodzinie pędzono bimber i używano(uwaga) wężyków od kroplówki, czy to jest zdrowe?
Co garnka ALUMINIOWEGO to tak jak już Juliusz wspomniał odradzam ci cokolwiek robić w aluminium nawet jeśli jest spożywcze. Jeśli zamierzasz robić juz bimber - RÓB TO PORZĄDNIE . Nie trując się przy tym oczywiście.
Emalia jest spoko. korzystaj do woli
Wężyk (nowy czysty piękny i pachnący fabryką) kosztuje pare Ziko za metr. Po co się bawić w odpady szpitalne !!!!
Wężyki od kroplówki. Hmmm Czy możesz coś ze szpitala złapać ? - wątpie (jak coś wygotujesz parami alkoholowymi to raczej zabijesz wszystko) Co do materiału tychże wężyków to pewnie zwykła guma taka jak ta którą kupujesz w motoryzacyjnym.
Wężyk szpitalny. Jest to sprawa kontrowersyjna bo piszemy tu publicznie. Jeśli używane to trzeba poważnie pomyśleć o niebezpieczeństwie biologicznym! Sterylizowanie biologiczne to nie taka prosta sprawa. Są mikroby, które przeżywają nawet 140C. Nie wiem zbyt wiele od wirusach, które są w zasadzie nieżywe - same, czyste DNA. Alkohol hm... zawsze pozostanę z wątpliwościami -> wirusy. Ostrożnie!
Jeśli masz dostęp do nowych rurek (np 12mm), takich miękkich, trochę nieprzeźroczystych to one z pewnością są z gumy silikonowej - najbardziej pożądanego materiału. Są też inne rurki (bardziej przeźroczyste) i te mogą sprawiać problemy w wyższej temperaturze. Od kroplówek są zazwyczaj cienkie 4mm - za cienkie.
Naprawdę warto wydać na sprzęt lepszej jakości - jest to inwestycja na długi okres czasu i bardzo szybko się zwróci - w końcu mamy pić na zdrowie. J ps. Ze ś.p. znajomym CHEMIKIEM! (57lat) poróżniłem się ponieważ miał chłodnicę z rury aluminiowej, wypełnionej zmywakami s/s i garnek aluminiowy. Po wielu latach nabawił się niewydolności nerek i jedną miał usuniętą i teraz miał usuwany kawał żołądka, że względu na paskudne wrzody no ale się nie obudził po operacji. Pędził około 6 lat. To żaden niby dowód... Do tego były jakieś 'głosy', że aluminium może powodować alzheimera - a poco pić gdy się nie zna już celu picia?
______________________________________________________________________ Wybrana stopka jest całkowicie niecenzuralna - tylko dla wybranych.
Tytuł: Re: Kocioł z aluminium spożywczego - czy to jest zdrowe?
Napisane: niedziela, 3 sty 2010, 15:52
Posty: 1713 Tematy: 73
...sposób jest prosty: wlać do flakonów, odstawić w trudno dostępne miejsce, zapomnieć.
W ten sposób uratujesz dotychczasowy urobek przed przepastnymi gardłami.
A teraz na poważnie. Staramy się unikać aluminiowych kotłów, gdyż są dostępne inne materiały których kwasy z zacierów nie ruszają. Kotły aluminiowe są mniej praktyczne w utrzymaniu, szczególnie jeśli o czystość wnętrza chodzi. Jednak nie można mówić, że aluminium truje, wszak żarcie pakuje się w folię aluminiową, piwo w puszki Al, kwaśny bigos gotuje się w garze aluminiowym, żre się go potem aluminiowym widelcem... itd.
Jeśli psota nie ma metalicznego posmaku, to spokojnie walnij nią np. moje zdrowie.
DO EDYTOWAŁEM 6 stycznia: Jeśli aluminium było by szkodliwe, to całe społeczeństwo poszło by do piachu. Aluminiowy czajnik, garnek, patelacha, kubek, łyżka, puszka (od piwa ma się rozumieć ), folia aluminiowa... W tym się trzyma, przyrządza, gotuje kwaśne produkty i potem się je wsuwa. Czasem bezpośrednio z tego opakowania. I nikt jeszcze nie zmarł z tego powodu (znaczy teściowa kolegi po grzybkach kipnęła, ale to może nie do końca mieć związek z garnkiem aluminiowym) ani się nie zesrał srebrną sztabą. Zauważcie, że proces destylacji rozdziela składniki lotne (do nich aluminiowy gar zaliczyć się może jedynie w razie gniewu Drugiej Połowy) od tych które w pary przejść nie zdołają w temperaturze wrzenia cieczy. Ktoś jednak skarżył się, że po gotowaniu owocówek jakoś mu wnętrze aluminiowego garnka zmatowiało... Tylko,czy aby to jest prawda?...
______________________________________________________________________ أسامة بن لادن
Mnie też Kucyku uspokoiłeś nieco. Na potrzeby drobnych gotowań z ziółkami lub recyklingu owoców po nalewkach zakupiłem szybkowar w Allegro 12l. Przegapiłem napis mówiący o tym, że jest on aluminiowy. Zasugerowałem się rysunkiem z którego wynikało, że gar jest ze stali nierdzewnej. Dodam, że wyrób posiada atest higieniczny do puszczający do obróbki żywności. Mogłbym się handryczyć ze sprzedawcą i zwrócić mu towar. Lecz czy warto! Chyba go sobie zostawię. Dodam, że szukałem na foremce jakiejś opini na ten temat. W temacie "galerie destylatorów" kolega Calyx z rozrzewnieniem wspomina swój sprzęt aluminiowy, a on jak mi wiadomo ma zaplecze chemików i gdyby alu truło na pewno by go nie używał. oto link do tej wypowiedzi. moja-orkiestra-i-mala-prosba-t411.html
...Calyx z rozrzewnieniem wspomina swój sprzęt aluminiowy...
To prawda, psociłem na takim szybkowarze i to ładnych parę latek. Nie tylko zresztą na nim. Najzmyślniejszy był sprzęt zmajstrowany z garnka i torby foliowej Tak, tak Opisałem to pokrótce w Ewolucja ewolucja-destylatorow-calyx-a-t267.html
Na stronce http://www.homedistiller.org przestrzegają przed używaniem aluminium. Podobno przez nie może się do nas przyczepić ten Niemiec co wszystko chowa i później nie można znaleźć.
Osobiście nie mam cykora przed używaniem aluminium a ruchowo, czuciowo i na "dysku twardym" u siebie zmian nie zarejestrowałem. Faktem jest jednak, że od dłuuuugiego czasu psocę na instrumentach z KO i ten materiał (obok szkła) uważam za najodpowiedniejszy.
Pozdrawiam serdecznie Calyx
______________________________________________________________________ Kiedy fikam, to jestem grafikiem, kiedy psocę, to jestem psotnikiem
Z Alzheimerem jest taki problem, że pojawia się późno i niespodziewanie- zanim byście mieli pierwsze objawy, już każdy zdąży 10 lat zapomnieć o forum
______________________________________________________________________ Zwykle jest tak, że im bardziej wóda śmierdzi drożdżami, pogonami i syfem, tym bardziej producent zasłania się "tradycją" albo "dziadkiem bimbrownikiem"...
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości
Nie możesz rozpoczynać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz dodawać załączników