Jakieś 4, 5 lat temu na giełdzie staroci w Lublinie (polecam, każda ostatnia niedziela miesiąca za 3 L.O.) widziałem stary, piękny alembik, pokryty zielonkawą patyną. Wtedy jescze nie bardzo wiedziałem, co to jest- teraz żałuję, że nie kupiłem. Ach, teraz dorwać coś takiego...
______________________________________________________________________ Zwykle jest tak, że im bardziej wóda śmierdzi drożdżami, pogonami i syfem, tym bardziej producent zasłania się "tradycją" albo "dziadkiem bimbrownikiem"...
Na podanej przez Kolegę Kaci22 stronie zaznaczone jest przedstawicielstwo handlowe w Polsce http://www.copper-alembic.com/map_clients.php?lang=en (gdzieś koło Bydgoszczy) ale nie mogę ustalić gdzie to jest! Czy któryś z Kolegów by mi nie pomógł?
Swoją drogą, to ceny niektórych (takich kole 30L) alembików są całkiem przyzwoite...
______________________________________________________________________ أسامة بن لادن
Alembiki są używane do produkcji głównie whisky, ale owocówka w nim zrobiona też będzie świetna
______________________________________________________________________ Zwykle jest tak, że im bardziej wóda śmierdzi drożdżami, pogonami i syfem, tym bardziej producent zasłania się "tradycją" albo "dziadkiem bimbrownikiem"...
posiadam go od 4 lat i żadnych zniszczeń (ciągle jak nowy). Był dosć drogi 100% miedzi(około 1900zł) i kupiłem go w Hiszpani. Do whisky to się nie nadaje bo nie ma podwójnego dna a jak wiadomo to zacier jęczmienny lubi się przypalić. Jest zrobiony do psocenia z owoców, kopuła górna uniemożliwia jakiekolwiek przytkanie, nie posiada żadnych zacisków, srub itp.. poprostu nasadzam na kociołek i ....
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości
Nie możesz rozpoczynać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz dodawać załączników