Keg 30 l + deflegmator + chłodnica w obiegu otwartym, termometr zamontowany na korku, do tego wężyki silikonowe a wszystko grzane na gazie Właśnie zakończyłem moje pierwsze gotowanie, 16 l zacieru 1410 Zacier po osiągnięciu temp. 80 stopni zaczął lekko kapać ale dopiero podkręceniu grzałki i osiągnięciu 90 zaczęło konkretnie lecieć, od tego czasu temp. się ustabilizowała i rosła powoli. A oto przybliżone moce i ilości tego co wydobyłem od 90 do 96 stopni: 480 ml - 68% 520 ml - 60% 500 ml - 58% 500 ml - 50% 500 ml - 45% 500 ml - prawie 40% A po osiągnięciu 96 do 97,8 stopnia wyleciało mi: 500 ml - 25-30%
No i teraz pytanie jeszcze czy takie stężenie po 1 destylacji jest ok czy coś sknociłem? I czy wg. "raportu" prawidłowo prowadziłem destylację? I co dalej, zlać to spowrotem do czystego Kega i jazda z 2 destylacją?
Ps. Fotki wrzuciłem na zewnętrzny serwer, ponieważ na forum można max 200 kb
...czy wg. "raportu" prawidłowo prowadziłem destylację? I co dalej, zlać to spowrotem do czystego Kega i jazda z 2 destylacją? ...
Organki klasyczne i poprawnie zmajstrowane Z Twojego opisu psocenia wynika, że wszystko OK. Nie napisałeś tylko czy odlewasz pierwsze 50 ml. Tyle powinno się odrzucić z 20 L nastawu.
Jeśli zależy Ci na dobrym destylacie, proponuję psocić drugi raz. Wg mnie poprawia to zdecydowanie jakość.
Zostaw trochę psoty do późniejszego porównania a resztę rozcieńcz wodą i do kotła. Po drugiej destylacji puść przez filtr węglowy, zobaczysz, że odczujesz zdecydowaną różnicę.
Gdybyś chciał jeszcze eksperymentować, to popróbuj zabaw z oczyszczaniem razówki chemią. Wtedy druga destylacja + filtr węglowy dają naprawdę rewelacyjną psotę.
"Powódzenia"* Calyx
*cytuję za Juliuszem
______________________________________________________________________ Kiedy fikam, to jestem grafikiem, kiedy psocę, to jestem psotnikiem
Co do filtera to niestety nie posiadam (ale zamówię skoro poprawia smak ) i będę musiał przedestylować 2 raz bez filtra A co do rozcieńczania 1:1 z wodą to w jakim celu to się robi? Nie osłabi to mocy produktu końcowego po 2 destylacji skoro im mocniejsze stężenie alkoholu w cieczy to w mniejszej temp. paruje?
Hej, pierwsza sprawa to kwestia bezpieczeństwa, przy dużym stężeniu alkoholu może dojść do nieprzewidywalnych efektów, alkohol jak wiadomo jest łatwopalny. Druga kwestia to jeśli rozcieńczysz "kiepski" alkohol, czystą woda masz większe szanse że więcej syfu, zostanie w garze, niż zostanie porwane z parami alkoholu. Po trzecie, czyszcząc chemią lub puszczając przez węgiel zaleca się żeby stężenie alkoholu nie przekraczało 50%.
Jeżeli chodzi o moc produktu to na zwykłym pot-still odbierałem przy drugiej destylacji od 90%, więc o moc się nie martw, możesz mieć ewentualne straty w ilości, ale zyskasz na jakości.
______________________________________________________________________ W Polskę idziemy, drodzy panowie, W Polskę idziemy...
Aha, teraz kumam Bo wyczytałem na forum, że byli co odbierali produkt przy 1 destylacji rzędu 80% a u mnie po 1 otrzymałem 68% (i to pierwsze 500 ml) i się troszkę zdziwiłem Czyli jak np. wszystko zleję i wyjdzie mi 60% to nie rozcieńczać 1:1 tylko tak by było ok. 40-50% najlepiej?
Jestem podczas 2 psocenia i mam w związku z tym pytanie Jak gaz jest skręcony to słychać, że nastaw kegu pracuje, temp. rośnie powoli a psota kropelkuje. Jak podkręcę gaz to słychać wyraźnie buzowanie i psota dostaje się do tej rurki wychodzącej z kega i czasem oblewa tą kule pod deflegmatorem a psota leci dość szybko i temp. też szybciej rośnie, czy takie podkręcenie temp. jest złe lub źle wpływa na psotke?
Edit: Po 2 destylacji wyszła mi psota 65% (pierwsza 100 do kibla i grzałem do 96) a od 96 do 99 złapałem ok. 250 ml 20% cieczy. Czytałem, że forumowiczom wychodził produkt końcowy 80-85% po destylacji, co robię nie tak?
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości
Nie możesz rozpoczynać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz dodawać załączników