Tytuł: Aby nie dawać gigantycznych ilości drożdży - sposoby
Napisane: poniedziałek, 10 maja 2010, 22:17
Posty: 8 Tematy: 1
W temacie jest - Dodatki smakowe... natomiast wg mnie dodatki takie jak pasta pomidorowa, rodzynki, jakieś soczyste owoce - to pożywka do ruchu drożdży... o 18oo nastawiłem w baniakach 5 l - wygoda w łazience - na szafce 3 sztuki u mnie idealnie pasują a i do Cola-Matu dobrze się mieści... więc - o 18oo poszło po 1 kb cukru 4 l wody 20 dkg starych rodzynek - wymoczonych i zagotowanych uprzednio 10 dkg koncentratu pomidorowego 3 dkg Dr. Babuni o 22oo jak sprawdzałem idzie szybko i dynamicznie - Żadnego zapachu drożdży - trochę zupą pomidorową czuć...
Ja robię z Babuni matkę - na 3 baniaki biorę 1,5 l letniej wody 10 łyżeczek cukru 3 łyżeczki mąki pszennej 1 słoik koncentratu pomidorowego 300 gram dziś wcisnąłem jedną już za miękką mandarynkę do zakwaszenia
wszystko do dużej miski - i w ciepłe miejsce musiałem zostawić sprzęt na godzinkę - w tym czasie cukier się sam rozpuszczał - woda stygła a robociki sobie rosły potem rozlałem matkę po 1/3 do butli i wiooo - poszło...
Tak więc - dawanie kosmicznych ilości drożdży chyba nie jest wskazane i niekonieczne - w moim nastawie - zero zapachu drożdżowego!
Tytuł: Re: Aby nie dawać gigantycznych ilości drożdży - sposoby
Napisane: wtorek, 18 maja 2010, 20:48
Posty: 97 Tematy: 6
Przy mniejszym be-el-gu drożdże będą pracowały słabiej, a gdy pracują słabiej spada temperatura nastawu, co potęguje szybkość spadania intensywności pracy drożdży. Dlatego w pewnym momencie (jeśli nie stosujesz zewnętrznego ogrzewania nastawu) prędkość pracy gwałtownie spadnie. Ja okrywam gąsior 54l kocem, a temperatura zaraz po nastawieniu wynosi 30*C. Zacier startuje po 30 minutach, pracuje intensywnie do maksymalnie dzień po dodaniu ostatniej porcji cukru. Potem (po przekroczeniu w dół progu BLG 5) tempo pracy znacznie spada i tak jak nastawiłem fermentację 3 dni temu, tak przez następne 2-3 tygodnie kaleczy się z dociąganiem do BLG -3. Zawsze tak jest, niezależnie czy dałem coobra 24h, czy bayanusy, czy drożdże babuni. Sytuację poprawia dodanie 3-4 słoiczków przecieru pomidorowego, ale to dodatkowy koszt, za to można wrzucić 3-4 dodatkowe kostki drożdży i trzeba się zastanowić co się bardziej opłaca.
______________________________________________________________________ Przecier pomidorowy w cukrówce jest jak turbosprężarka w dieslu
Tytuł: Re: Aby nie dawać gigantycznych ilości drożdży - sposoby
Napisane: niedziela, 23 maja 2010, 15:11
Posty: 8 Tematy: 1
Na 13 dzień mam -2 blg i w temperaturze 23*C pracuje z prędkością 1 bańka na sekundę z 5 l nastawu z rurki fi 7 mm . Myślę, że za 2 - 3 dni dobiję załogę, sklaruję i do gara.
W nastawie - praktycznie nie ma zapachu drożdży. W smaku - takie musujące "bożole" - rodzynki dają się poznać z dobrej strony...
Tytuł: Re: Aby nie dawać gigantycznych ilości drożdży - sposoby
Napisane: niedziela, 30 maja 2010, 08:41
Posty: 8 Tematy: 1
witam następny nastaw edukacyjny - 2 dkg drożdży babuni na 15 l nastawu - 15 dkg przecieru 10 dkg ugotowanych dr. babuni (5 minut w mikrofali, rozpuściłem najpierw w wodzie) - pozostały skład w proporcjach na grunwald... - z tego plus 5 łyżeczek cukru zrobiłem matkę = tak z 30 minut czekałem aż urośnie i do gara - ruszyło po 10 minutach...
na 3 dzień - mam coś koło 12 blg i chodzi jak szalone - choć dr. babuni wyszło jakieś 7 g na butlę 5l
Tytuł: Re: Aby nie dawać gigantycznych ilości drożdży - sposoby
Napisane: sobota, 5 cze 2010, 23:38
Posty: 8 Tematy: 1
tasiemiec napisał(a):
W temacie jest - Dodatki smakowe... natomiast wg mnie dodatki takie jak pasta pomidorowa, rodzynki, jakieś soczyste owoce - to pożywka do ruchu drożdży... o 18oo nastawiłem w baniakach 5 l - wygoda w łazience - na szafce 3 sztuki u mnie idealnie pasują a i do Cola-Matu dobrze się mieści... więc - o 18oo poszło po 1 kb cukru 4 l wody 20 dkg starych rodzynek - wymoczonych i zagotowanych uprzednio 10 dkg koncentratu pomidorowego 3 dkg Dr. Babuni o 22oo jak sprawdzałem idzie szybko i dynamicznie - Żadnego zapachu drożdży - trochę zupą pomidorową czuć...
Takoż i dziś popsociłem ten nastaw... - ponieważ rodzynki były zmalakserowane (chodziło mi o jak największy zapach typu GRAPPA) trzeba było wcześniej jakoś odfiltrować - ja to zrobiłem przez worek filtracyjny - potem klarowanie - z 15 l na początku wyszło 1o litrów superklarowne i 3 litry trochę mętnych fusów... Na początek poszło 10 l czystego (miało ok 13% może 14%) - z tego wyszło: - 0.7 l 90% - 0.5 l 45% na początku wylałem do śmieci 0.1 - dobrze pachniało ale miało smak rozpuszczalnika
do tego co zostało wlałem resztę - te 3 l z fusami i wytoczyłem - 0.5 l 40 % - to zbieram i razem kiedyś przegonie po raz kolejny...
Moje oczekiwania co do grapy sprawdziły się wybornie zapach jest bardzo mocny - smak na razie dość ostry - ale to się zobaczy za jakiś czas
- 90% pójdzie na węgiel coby trochę uszlachetnić - 45% na starzenie - dąb + rodzynki + śliwka
Mój Cewkomat na KolaKegu wymaga czasu - odbiór spirytu jest kropelkowy - na sekundę 2 kapki lub nawet jedna - o 15.15 start grzania (1.5 kW) - o 16.oo przedgon - o 20.oo fajerant (ale powiem szczerze, że końcówkę waliłem już w trybie PotSztil pełną mocą) - odbiór Serca na spiryt 90% był z mocą około 500 - 550 W.
Cewkomat - to trochę rozbudowany Spiral Still - w środku Cewki-Kolumny (5m rurka fi 8mm) jest chłodnica (3m ta sama rura) - wszystko działa wyśmienicie - i jako kolumna (choć raczej powolna - i jako Pot Still - wtedy odbiór około 0.2 l na 10 minut pozdrawiam Artur
Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu. Zaloguj się lub Zarejestruj! aby mieć możliwość oglądania załączników.
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości
Nie możesz rozpoczynać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz dodawać załączników