Teraz jest wtorek, 22 maja 2012, 03:52

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 19 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: ABC miękkiego lutowania miedzi i czy cyna jest trująca?
PostPostNapisane: środa, 22 paź 2008, 07:44 
Posty: 6
Tematy: 1
hej ludu pracujacy mam pytanko do lutowania bo nie jestem ekspertem i nie znam sie na tym wszystkim piszecie o lutowaniu na twardo czyli mam rozumiec ze jest to lutowanie takie jak np.rury CO czy woda pitna.chodzi mi konkretnie o to czy takim samym drutem z rolki i pastom lutowniczom moge lutowac kolumne czy jest cos specjalnego bo nie mam jej i nie wiem co tam jest napisane jaki sklad itd. Piszecie cos o samym srebrze lub tigowaniu a ja nie mam o tym pojecia wic bardzo bym prosil o "mlotkowe" wytlumaczenie tego tematu a w szczegolnosci lutowanie miedzi jaka pasta drut itd.chcialbym cos zbudowac ale nie chce palnac gafy a ma to byc sprzet dobry bo nie lubie fuszerki:) za rady z gory dzieki .pozdro i niech watroba bedzie z nami


Góra
   
 
 Tytuł: Re: sprawa lutowania miedzi
PostPostNapisane: czwartek, 23 paź 2008, 09:33 
Posty: 1037
Tematy: 112
zaloguj się aby zobaczyć avatar
Niech wątroba będzie zdrowa.

Lutowanie miedzi 'srebrem' - to lutowanie w wiele wyższej temperaturze niż zwykłą cyną.
To 'srebro' to stop głownie miedzi np 95% i 5% srebra. (Są też inne proporcje 2% srebra i 15% - mają inne temperatury topnienia). Jest to drut, który można kupić w sklepie hydraulicznym (nie jest drogi) - tam gdzie kupuje się miedziane rury, mufki, kolanka redukcje itp.

Jest jednak małe ale: o ile miedzianą rurkę o średnicy 6mm do 12mm można lutować na twardo = tym srebrem używając zwykłego 25mm - 30mm (średnica wylotu) palnika propan-butan do lutowania,

Załącznik:
LPGas Torch 44a Tip2-small.jpg


o tyle grubsze rury 25 - 50 wymagają specjalnego palnika hydraulicznego (taka przenośna butelka ze specjalną mieszanką gazów (acetylen+butan) i specjalny palnik dające wiele wyższą temperaturę i więcej ciepła).

Załącznik:
acetylenetorch.jpg


Sama butelka nie jest droga może 50-70zł, palnik jest droższy może być 200-300zł.

Drugie wyjście to palnik acetylenowo-tlenowy (może ktoś blisko ma).

Lutowanie miedzi 'srebrem' nie wymaga zadnych past ani topników. Wymaga tylko aby części nagrzane były do czerwoności (~700C) czyli taki świecący kolor jak marchewka. Jak temperatura jest dość wysoka, przykładasz drut srebrowy i on powinien się pięknie rozlać i powlewać w szpary - nie żałuj lutu i sprawć, że jest wszędzie zalane.

Potem jeszcze gorące wrzucasz do wody i lutowanie jest prawie czyste. To co zostaje (czarne) to tlenki miedzi, które są ok ale jak oczyścisz to będzie łądniej wyglądało.


Ostatnia opcja to cyna bez OŁOWIU tu możesz użyć zwykły palnik butanowy.

Zobacz co tu jest: http://www.letorex.com.pl/roth_narz_2-lutowanie.htm tam są ceny i opisy.

Jesli masz pytania daj znać.

Juliusz.


Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.
Zaloguj się lub Zarejestruj! aby mieć możliwość oglądania załączników.



______________________________________________________________________
Wybrana stopka jest całkowicie niecenzuralna - tylko dla wybranych.


Góra
   
 
 Tytuł: Re: sprawa lutowania miedzi
PostPostNapisane: piątek, 24 paź 2008, 21:07 
Posty: 6
Tematy: 1
OK dzieki za odp.. narazie musze sie rozgladnac za czyms takim po sklepach no i zobacze co z tego wyniknie.kupowac caly sprzet od podstaw tylko do tego celu to troszke drogo wychodzi ale zobaczymy moze cos sie uda wykombinowac od znajomych narazie dzieki


Góra
   
 
 Tytuł: Re: sprawa lutowania miedzi
PostPostNapisane: czwartek, 30 paź 2008, 09:08 
Posty: 1037
Tematy: 112
zaloguj się aby zobaczyć avatar
Johnny don't loose hope! Nie trać nadzieii.

Zawsze pod ręką masz czystą cynę (bez ołowiu), jakiś płyn i niedrogą lutownicę lub palnik propanowy a wyniki będą w zasadzie takie same.

Jules.

______________________________________________________________________
Wybrana stopka jest całkowicie niecenzuralna - tylko dla wybranych.


Góra
   
 
 Tytuł: Re: sprawa lutowania miedzi
PostPostNapisane: czwartek, 30 paź 2008, 12:26 
Posty: 6
Tematy: 1
OK dzieki za podpowiedzi najprawdopodobniej zostane przy cynie bez dodatku olowiu bo do takiego sprzetu mam dostep.no i zobaczymy co z tego wyjdzie ;)


Góra
   
 
 Tytuł: Re: sprawa lutowania miedzi
PostPostNapisane: sobota, 31 paź 2009, 19:30 
Posty: 8
Cynę bez ołowiu bez problemu kupisz w sklepie u hydraulika.
Jest to lut miękki do rur miedzianych, oznaczenie: Sn97Cu3
Skład lutu: 97% cyny, 3% miedzi.
Do tego pasta lutownicza - zawiera zmielony lut tego samego typu oraz chlorec cynku.

Oczyszczone detale (np. koniec rury i mufa) pokrywasz cześć zewnętrzną (koniec rury) pastą, wsuwasz w kielich złączki, podgrzewasz palnikiem. Jak pasta zmieni kolor (zrobi się taka srebrna) dodajesz lutu aż lut wypełni szczelinę.

Pozwolić na ostygniecie - w tym czasie nie poruszać części.
Jak ostygnie umyć połączenie woda, szczotka i płynem do garów i dokładnie wypłukać.
Przed myciem można wytrzeć szmatą - większość pozostałości topnika się w ten sposób usunie.


Ostatnio edytowano sobota, 31 paź 2009, 21:17 przez Agneskate, łącznie edytowano 1 raz
Ortografia


Góra
   
 
 Tytuł: Re: sprawa lutowania miedzi
PostPostNapisane: poniedziałek, 2 lis 2009, 11:26 
Posty: 250
Tematy: 13
zaloguj się aby zobaczyć avatar
Mam 3 krótkie pytania ?

- Nad palnikiem w kuchence gazowej jaka można uzyskać temperaturę ?

- Rury Cu można łączyć zamiast cyna sylikonem akwarystycznym ? trzyma jak chole... i wątpię żeby w rekach ktoś to rozerwał...

- Ostatnie Czy można lutować w obecności węgla ? Chodzi mi o taki mały koksowniczek ;p puszkę po brzoskwiniach wypełniona rozżarzonym węglem grzeje na tyle dobrze ze olewałem sobie kilka drobnych mosiężnych detale w takim czymś... Budowa bardzo prosta puszka z węglem izolowana termicznie cegłami, z dołu rurka doprowadzająca powietrze...

______________________________________________________________________
Dobry bimber nie jest zły ;]


Góra
   
 
 Tytuł: Re: sprawa lutowania miedzi
PostPostNapisane: poniedziałek, 2 lis 2009, 16:36 
Posty: 8
1. nad kuchenka drobnice niekkim lutem idzie polutowac - jest z tym troche "zabawy"
2. Idzie tez lutowac do 18mm (22mm) opalarka - zaleznie od jej mocy.
3. wegla nie polecam - latwo idzie polaczenie przegrzac. Produkty niezupelnego spalania moga wejsc w reakcje z miedzia lub lutem


Góra
   
 
 Tytuł: Usuwanie topnika po lutowaniu miękkim
PostPostNapisane: wtorek, 23 lut 2010, 21:13 
Posty: 25
Tematy: 2
zaloguj się aby zobaczyć avatar
Jestem w trakcie składania aparatury z rur miedzianych. Wszystko lutowane (oczywiście bez syfu zwanego ołowiem). Tutaj nasuwa się pytanie.
Otóż topnik który używam do lutowania osadza się wewnątrz rur. Podejrzewam że nie jest on mikroelementem niezbędnym do prawidłowej pracy organizmu, poza tym chciałbym uniknąć jego zapachu w produkcie końcowym. W jaki sposób to cholerstwo można usunąć z wnętrza instalacji? Przy instalacjach wodnych nie było problemu, puszczało się wodę i już. Tutaj należałoby czymś przepłukać (nie kretem bo zeżre mi miedź). Co polecacie do skutecznego usunięcia topnika?

Szukałem informacji na forum ale niestety nie znalazłem za wiele.


Góra
   
 
 Tytuł: Re: topnik
PostPostNapisane: wtorek, 23 lut 2010, 21:16 
Posty: 2833
Tematy: 60
zaloguj się aby zobaczyć avatar
Ja przy budowie alembika usuwałem myjką ciśnieniową. Myślę, że woda z odkręconego prysznica też da radę. Staraj się używać jak najmniej topnika. Poza tym, pierwsze dwa razy "psoć" wodę, a nie nastaw :)

______________________________________________________________________

Zwykle jest tak, że im bardziej wóda śmierdzi drożdżami, pogonami i syfem, tym bardziej producent zasłania się "tradycją" albo "dziadkiem bimbrownikiem"...



Góra
   
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 19 ] 

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do: