Tak reklamują ten filtr na jednej z aukcji: - Jonizuje wodę - Usuwa niektóre bakterie i wirusy - Usuwa zanieczyszczenia mechaniczne (rdza, piasek, muł, zawiesiny) - Redukuje twardość wody - Obniża stężenie żelaza oraz metali ciężkich - Usuwa siarkowodór - Usuwa pestycydy - Usuwa metaliczny smak i zapach wody - Usuwa do 99% wolnego chloru z wody - Usuwa zanieczyszczenia organiczne - Usuwa z wody fenol oraz benzen - Usuwa do 85% pestycydów pochodzenia chloropochodnego - Poprawia smak i zapach wody - System można konfigurować wkładami: mechanicznymi, specjalistycznymi lub węglowymi
Tytuł: Re: A gdyby destylat przepuścić przez filtr kapilarny???!!!
Napisane: środa, 4 maja 2011, 08:19
Posty: 2833 Tematy: 60
Zacier (nastaw) zapcha Ci to momentalnie, a destylat wyjdzie praktycznie bez zmian. Poprawa jakości będzie tylko na odcinku węglowym, ale ten filtr jest za krótki, żeby efekt był bardzo odczuwalny. Taniej i prościej zrobić zwykły filtr węglowy, 2m, fi 48mm.
______________________________________________________________________ Zwykle jest tak, że im bardziej wóda śmierdzi drożdżami, pogonami i syfem, tym bardziej producent zasłania się "tradycją" albo "dziadkiem bimbrownikiem"...
Tytuł: Re: A gdyby destylat przepuścić przez filtr kapilarny???!!!
Napisane: środa, 4 maja 2011, 09:01
Posty: 16 Tematy: 3
Zapcha???? Hmmmm...... Skoro filtruje zanieczyszczenia mechaniczne???
Cytat z reklamy filtra opisujący pierwszy z elementów filtra ( filtr kapilarny jest dopiero ostatnim trzecim ogniwem....): "- Usuwa zanieczyszczenia mechaniczne (rdza, piasek, muł, zawiesiny)"
Skoro oczyści parę tysięcy litrów wody -to nie poradzi sobie z paroma setkami zacieru???!!
Sądzę, że gruntowne oczyszczenie zacieru może znacząco poprawić jakość.
Gdyby ktoś zdecydował się przetestować- chętnie poznam opinię!!!!
Tytuł: Re: A gdyby destylat przepuścić przez filtr kapilarny???!!!
Napisane: środa, 4 maja 2011, 09:12
Posty: 2833 Tematy: 60
Wiesz, na magnetyzerach piszą, że poprawiają osiągi samochodów Na jakiej zasadzie przefiltrowany zacier albo nastaw miałby dawać lepsze rezultaty? Przecież po rektyfikacji destylat składa się z etanolu, wody i ułamków procent innych substancji, które przez ten filtr i tak przejdą, a nawet go nie zauważą. Oczywiście cały czas rozmawiamy o rektyfikacji, a nie o pot-stillu- bo łatwiej zbudować kolumnę, niż puszczać nastawy przez system filtrów:P
______________________________________________________________________ Zwykle jest tak, że im bardziej wóda śmierdzi drożdżami, pogonami i syfem, tym bardziej producent zasłania się "tradycją" albo "dziadkiem bimbrownikiem"...
Powinien temat znaleźć się w innej części forum :"OCZYSZCZANIE ZACIERU" Czyszczenie destylatu jednak węglem-ale zacier warto tym filtrem potraktować i wypróbować. Jak w powiedzeniu "diabeł tkwi w szczególe".... Ten ułamek procenta sprawia, że mniej lub bardziej "czuć".
Zresztą zacier zawiera na pewno więcej niż ułamek procenta syfu!
Moim zdaniem skrupulatne oczyszczenie ZACIERU z resztek organicznych znacząco wpływa na "zapaszki".
Podejrzewam, że wśród zapaleńców znajdzie się ktoś kto sprawdzi w praktyce!!!!
Upieranie się, że nie zadziała- "bo nie" -nie ma żadnego poparcia w argumentach. Nie mam ochoty prześcigać się w licytowaniu "kto ma rację?" Jestem hobbystą i tylko podsuwam możliwą do wypróbowania opcję.
Chętnie poznam opinię osób które przetestowały a nie tylko "w ciemno" krytykują i odrzucają!
Tytuł: Re: A gdyby destylat przepuścić przez filtr kapilarny???!!!
Napisane: środa, 4 maja 2011, 10:13
Posty: 2833 Tematy: 60
Cytuj:
Ten ułamek procenta sprawia, że mniej lub bardziej "czuć".
Ok, to co Twoim zdaniem wpływa tak na ten smak? Są na form dostępne chromatogramy rektyfikatów, wiemy więc DOKŁADNIE co odpowiada za ewentualne posmaki i zapachy. Wiemy też w jakiej ilości i to z niesamowitą dokładnością. Nic tu nie jest "w ciemno". Skoro filtr membranowy przepuszcza wszystko mniejsze od 0,02 mikrona, to cząsteczki alkoholi fuzlowych przejdą przez niego nawet go nie zauważając. Dla zobrazowania dodam, że wielkość cząsteczki wody to 0,0001 mikrometra (mikrona).
Z czym chcesz tu polemizować?
Cytuj:
Podejrzewam, że wśród zapaleńców znajdzie się ktoś kto sprawdzi w praktyce!!!!
Czyli co- masz pomysł, ale nie chcesz go sprawdzić, bo nie wiesz czy się opłaci. Pewnie, niech ktoś inny wydaje pieniądze i sprawdza cudze teorie...
Kup filtr, podziel ten swój "zacier" na pół, jedną połowę przefiltruj, a następnie zrób chromatogramy dla próbki "z" i "bez" filtra. Zrób też ślepą próbę smakową.
Proponuję zrobić pełen szlak, z dwukrotną rektyfikacją, węglem i oczyszczaniem chemicznym surówki. Tak uzyskany spirytus luksusowy jak będzie czymś "śmierdział", to dostanie kolega bimbronautycznego nobla...
______________________________________________________________________ Zwykle jest tak, że im bardziej wóda śmierdzi drożdżami, pogonami i syfem, tym bardziej producent zasłania się "tradycją" albo "dziadkiem bimbrownikiem"...
Tytuł: Im więcej zanieczyszczeń tym więcej niechcianych związów alk
Napisane: środa, 4 maja 2011, 10:37
Posty: 16 Tematy: 3
Piszesz logicznie. Ale........w pewien sposób manipulujesz faktami zarazem.
Mikroskopijne syfy "kryją się" przecież głównie w nieusuniętych pozostałościach organicznych!!!! A im więcej nieusuniętych syfów tym więcej fuzli po destylacji!!!!
Przecież zacier nawet dobrze wyklarowany nie jest idealnie wyczyszczony. To, że nie widać gołym okiem zanieczyszczeń nie oznacza, że ich nie ma!!!!!! A zapewniam Cię, że w sicie 0,02 mm pozostanie duża ilość syfu.
Nie zachęcam nikogo do wyrzucania pieniędzy! Może "ktoś" już to sprawdzał? Osobiście wcześniej lub później sam przetestuję. Jak się nie sprawdzi-zyskam filtr do...wody (więc gdzie strata???) Lansujesz się na alfę i omegę. A forum jest po to by wymieniać się pomysłami.
Tytuł: Re: A gdyby destylat przepuścić przez filtr kapilarny???!!!
Napisane: środa, 4 maja 2011, 11:21
Posty: 2833 Tematy: 60
Cytuj:
To, że nie widać gołym okiem zanieczyszczeń nie oznacza, że ich nie ma!!!!!!
Naprawdę??????!!!!!!! Nie wieżę, że istnieją rzeczy których nie widać gołym okiem!!!!!!!!!!!!!!!!!! (Teraz widzisz jak denerwują te powtórzone wykrzykniki )
Ok, filtruj sobie zaciery- można i tak. Z tym, że po obróbce chemicznej surówki, węglu, dwukrotnej rektyfikacji i tak górujesz nad Polmosem... Ale co ja tam wiem...
______________________________________________________________________ Zwykle jest tak, że im bardziej wóda śmierdzi drożdżami, pogonami i syfem, tym bardziej producent zasłania się "tradycją" albo "dziadkiem bimbrownikiem"...
Porzućmy tę wojenną merytorykę! Lubisz uszczypliwości zauważyłem-ale OK. Na pewno to ja mogę uczyć się od Ciebie - a nie odwrotnie więc dyplomatycznie zamilknę. Pozdrawiam i życzę udanych degustacji......
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości
Nie możesz rozpoczynać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz dodawać załączników