Nastaw 17 Litrów soku, nie dodawałem żadnej wody. na starcie dałem 4kg cukru + po 7 dniach kolejne 2kg, drożdze winne + pożywka Nastaw zrobiłem z soku z przepuszczonych przez sokowirówkę jabłek, dzis mija dokładnie 3 tyg. a zostało jeszcze 11Blg - nastaw nie rusza się od tygodnia czasu z tym że puścił raz bąbelka jakieś 3 dni temu. wydaje mi się że mogłem przeholować z temperaturą ponieważ nastaw stał przytulony do kaloryfera, gdzie temp. na piecu była średnio około 55C. i mogłem zabić drożdże. tydzień temu było 12blg dziś jest 11Blg -ale to chyba troszke za wolno - żeby sie ocet nie zrobił, prawda?
Spróbował bym zrobić restart, tylko czy spuścić nastaw z nad osadu czy niech tak stoi żeby mi się nie zrobił ocet jabłkowy.
Witaj Gdy robimy nastawy winne niezależnie od ich (wina) dalszego przeznaczenia musimy zadbać o ich odpowiednią temperaturę i kwasowość. W trakcie zadawania drożdży temperatura musi być mniejsza niż ok. 35 st. C. Kwasowość tutaj jest trudniej. Większość owoców (wiśnia, porzeczki, agrest) wymagają dodania wody 2-3 razy tyle ile mamy soku inne (truskawka, gruszka) wymaga dodania kwasku cytrynowego. Te zabiegi robimy po to by drożdże miały odpowiednie warunki. Ty robiłeś jabłka i tutaj trudno być mądrym bo kwasowość jabłek (soku) jest rożna. (Nie namawiam Ciebie do kupna tylko informuję, że są w sprzedaży KWASOMIERZE np. firmy BIOWIN - prosty i łatwy pomiar) Jak widać z poniższej tabeli powinno grać a nie gra. Co ja bym zrobił: 1)Dodał 8 litrów wody. 2)Dodał 10 dkg. drożdży Babuni. 3)Wodę i drożdże dodaj do całości.
Calvados - powstaje poprzez destylację wina jabłkowego.
Aby było wino należy je wykonać tzn zrobić odpowiedni nastaw. Jak już napisałem wyżej a co wynika z tabeli win (ja jej nie wymyśliłem, ale z zadowoleniem dla siebie od lat stosuję) należy dodać wodę. Jak sądzę we Francji robią wino z innych jabłek niż Twoje i zapewne korygują kwasowość wodą lub kwasem bo innej możliwości nie ma. Co do drożdży zrobisz jak zechcesz, ja zastosowałbym BABUNIE. Widziałem kiedyś film o robieniu wina w renomowanej winiarni i facet sypał z ogromnego (40 - 50 kg) drożdży do fermentatora. Jakie drożdże byś nie zastosował to i tak w tych 25 litrach po fermentacji powstanie jeden kilogram mokrych drożdży które osadzą się na dnie pojemnika (nigdy ich precyzyjnie nie ważyłem, ale tak jest (mam) przy robieniu piwa).
Najważniejsze jest staranne oczyszczenie (wyklarowanie) młodego wina - KLAROWIN lub coś podobnego. Tak dla przypomnienia. Jak przestanie bąbelkować wino przepuść przez gęsty worek (może być wygotowana nogawka po dżinsach lub specjalny worek - filtr) i do tak wstępnie oczyszczonego wina zadaj KLAROWIN. Pamiętaj, że KLAROWIN ma się moczyć co najmniej 24 godziny przed zastosowaniem. Wino po takim klarowaniu jest bardzo młode i dla swojej klasy smakowej powinno postać parę miesięcy i być 2-3 razy zlane z nad osadu. Jak sądzę we Francji po sklarowaniu KLAROWINEM nikt z Calvadosem nie czeka. Powodzenia
Kolego Migass! Kolega przedobrzył z temperaturą. Im wyższa - tym drożdże są mniej odporne na alkohol i zdychają. Restart można przeprowadzić na podstawie przepisu post16919.html#p16919 A do poduszki i na przyszłość polecam lekturę posta post23833.html#p23833
______________________________________________________________________ أسامة بن لادن
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości
Nie możesz rozpoczynać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz dodawać załączników